W Albanii najpierw trzeba odpowiedzieć, czy ten rynek pasuje do Twojego celu zakupu, a dopiero później patrzeć na konkretne oferty
Albania jest dziś dużo ciekawsza niż jeszcze kilka lat temu, ale właśnie dlatego łatwo popełnić tu klasyczny błąd. Kupujący widzi rosnącą rozpoznawalność, dobre zdjęcia, niższy próg wejścia niż w części południa Europy i zaczyna zakładać, że sam rynek „poniesie” zakup. To nie działa w ten sposób.
Ten kierunek ma sens wtedy, gdy nieruchomość pasuje do konkretnego scenariusza. Dla jednych będzie to własny użytek kilka razy do roku, dla innych model mieszany, a dla jeszcze innych zakup bardziej nastawiony na sezonowy popyt. Dopiero w tym miejscu pojawia się prawdziwa ocena lokalizacji, metrażu, standardu i ceny.
Jeżeli ten porządek zostanie odwrócony, Albania z rynku z potencjałem bardzo szybko zmienia się w rynek pełen niepotrzebnych uproszczeń. A właśnie uproszczenia są tu najdroższe.